ZASTOSOWANIA

Wypas zimowy

Sezon, który decyduje o marżach całego roku. Rozległe pastwiska zależne od linii śniegu w Ameryce Północnej, dawkowany wypas zimowych upraw pastewnych na półkuli południowej. Inny teren, ten sam problem. eShepherd utrzymuje granicę, podczas gdy okno wypasu się wydłuża.

Zima jest najdroższym sezonem w każdym gospodarstwie, które ją ma.

Na rozległych pastwiskach w chłodnym klimacie śnieg zasypuje trawę wcześniej, niż ktokolwiek by chciał, stado wchodzi na dokarmianie ręczne, a zapas siana staje się największą pozycją w budżecie operacyjnym. Okno między ostatnim dniem na trawie i pierwszym dniem powrotu na trawę to miesiące paszy, która musi skądś przyjść, a im dłuższa zima, tym wyższy rachunek.

W systemach na półkuli południowej zima wygląda inaczej, ale kosztuje tyle samo. Wzrost pastwiska się zatrzymuje. Stado przechodzi na zimowe rośliny pastewne: brukwę, kapustę pastewną, burak pastewny, rzepak, owies, które trzeba dawkować przez cały sezon, żeby pasza wystarczyła. Każda dawka to zdarzenie ogrodzeniowe. Tymczasowa taśma rozwijana, przesuwana ręcznie, często w błocie, często w deszczu, często dwa razy dziennie, często przez pracę, na którą gospodarstwo z trudem sobie pozwala.

W obu systemach zima jest tym, za co płaci reszta roku. I w obu tradycyjne zarządzanie jest najbardziej pracochłonne właśnie w tym momencie roku, kiedy najtrudniej znaleźć pracowników.

Granice przesuwają się z sezonem.

Na terenie ze śniegiem linia idzie za granicą śniegu, nie za linią ogrodzenia. Teren, który wciąż da się wypasać, zostaje w rotacji. Teren zasypany zamyka się, aż śnieg zejdzie. Kiedy warunki się zmieniają, granica zmienia się z nimi. Żadnych słupków do wykopywania z zasp. Żadnego drutu do naciągania na nowo w miejscu, które kiedyś było kwaterą.

Na terenie z uprawami pastewnymi dawka przesuwa się na platformie, nie w terenie. Narysuj dzienną dawkę wieczorem wcześniej albo zaplanuj przesunięcia na cały tydzień. Stado przesuwa się według grafiku, niezależnie od tego, czy ktoś tam jest, czy nie. Tymczasowa taśma, słupki wbijane stopą, zwinięty sprzęt, który przez zimę mieszka w skrzyni każdego pickupa: to wszystko przestaje być częścią systemu.

Okno wypasu wydłuża się w jedną stronę. Praca kurczy się w drugą. Zima przestaje być trwaniem w oczekiwaniu i staje się zarządzaną strategią.

Na terenie ze śniegiem granica śniegu jest granicą wypasu.

W Kolumbii Brytyjskiej, Albercie, na północnych równinach i w Interior West wirtualne ogrodzenie śledzi tę linię. Kiedy śnieg spada na wschodnim stoku, zamykasz ten stok. Kiedy topnieje na zachodnim, otwierasz go. Stado zostaje na trawie tak długo, jak teren je utrzyma, a okno dokarmiania ręcznego zaczyna się później niż od lat.

Dzierżawiony zimowy teren trzy albo cztery godziny od gospodarstwa staje się realną opcją. Stacja bazowa podróżuje ze stadem. Granica wdraża się po przyjeździe. Konserwacja ogrodzenia w głębokim śniegu, zwykle osobny pełnoetatowy obowiązek, spada praktycznie do zera, bo jedyną fizyczną infrastrukturą na miejscu jest stacja bazowa i stado w obrożach.

Rachunek za paszę idzie za oknem wypasu. Mniej kupionego siana. Mniej przewożonego siana. Mniej sezonu spędzonego na dokarmianiu tym, co powinno być zimową paszą stojącą na pastwisku.

Na zimowych uprawach pastewnych praca to dawkowany wypas.

W Nowej Zelandii na South Island i w południowej Australii kwatera z brukwą, kapustą pastewną, burakiem pastewnym, rzepakiem albo owsem jest dzielona na dzienne pasy dla stada na wiele tygodni. Każda dawka musi mieć odpowiedni rozmiar do dziennej przydziałowej paszy, musi się przesuwać na czas, żeby utrzymać wykorzystanie pastwiska, i musi być tak mała, żeby stado nie zatratowało kopytami paszy na kolejne dwa dni.

eShepherd zastępuje tymczasowe ogrodzenie dawką w oprogramowaniu. Narysuj pas wieczorem wcześniej. Zaplanuj przesunięcia na cały tydzień do przodu. Dawka przesuwa się według grafiku, stado wchodzi na nowy przydział, wykorzystanie pastwiska trzyma wysoki poziom, a nikt nie wychodzi w zimno, żeby przesunąć taśmę.

Ryzyko zagęszczenia gleby kopytami też spada. Granica utrzymywana w oprogramowaniu nie zależy od słupków wbijanych stopą, które obluzowują się w mokrym gruncie. Dawka trzyma się tam, gdzie powinna, nawet gdy gleba jest nasycona wodą, a ryzyko dla dobrostanu i regulacji, jakie niesie zarządzanie zimowym błotem, spada odpowiednio.

Niezależnie od tego, gdzie jest gospodarstwo, wiosenny spęd wygląda inaczej.

Na górskim terenie zwierzęta rozpraszają się przez zimę po dolinach i zalesieniu. Tradycyjny wiosenny spęd wymaga kilku wyjazdów i kilku dni jazdy. Lokalizacja na żywo skraca tę pracę do minimum. Ze stadem widocznym na jednym ekranie, spęd staje się jednym wyjazdem, który potwierdza to, co już jest na mapie, a nie dniami jazdy w poszukiwaniu tego, czego tam nie ma.

Na terenie z uprawami pastewnymi przejście z końca zimy z upraw z powrotem na pastwisko przebiega czysto. Każde zwierzę rozliczone. Każda dawka wykończona do końca. Żadnego stada zostawionego w głębi kwatery, bo ogrodzenie przesunęło się za późno.

Zima ma swoją własną listę zagrożeń. Niektóre są uniwersalne. Niektóre regionalne.

Zamarznięte przejścia przez potoki. Stoki narażone na lawiny. Toksyczne gatunki jak sosna Ponderosa i astragalus, które stają się atrakcyjne, gdy pastwisko się kończy. Bagniste tereny wokół koryt, które zmieniają się w ryzyko dla dobrostanu, gdy stado się skupia. Zagęszczenie gleby kopytami na nasyconych wodą kwaterach, które zmienia się w problem regulacyjny, szczególnie w Nowej Zelandii, gdzie przepisy dotyczące wypasu zimowego zaostrzają się z roku na rok.

Granica w oprogramowaniu omija każde z tych zagrożeń. Zamknij ścieżkę lawinową, zanim śnieg się obciąży. Trzymaj stado z daleka od toksycznego bloku, aż pastwisko wróci. Odciągnij zwierzęta od potoku, kiedy cykl zamrażania i topnienia robi brzeg niestabilnym. Każde ryzyko jest zarządzane z wyprzedzeniem, nie po fakcie.

Okno wypasu się wydłuża.

Rachunek za paszę spada. Praca spada. Stado działa w zgodzie z sezonem.

Prowadź prawdziwy wypas zimowy, nie budżet na siano.